• Wpisów:820
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:162 dni temu
  • Licznik odwiedzin:42 787 / 1937 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Would you prefer breaking hearts or getting your heart broken?
Kiedyś bez chwili zastanowienia odpowiedziałabym, że to drugie, bo nie chcę nikogo skrzywdzić. Wedle mojego życzenia tak było. Teraz bez głębszego zastanowienia mówię, że łamać serca. Oto kim się stałam, co robię. Z wrażliwej dziewczyny, sukowatą babą, której czasem marzy się powrót do niewinności.
 

 
ten uczuć kiedy śmiejesz się z Marty Linkiewicz, a sama totalnie nie jesteś lepsza XD
 

 
CO SIĘ DZIEJE
 

 
Jestem mistrzem odpierdalania trzody, pozdrawiam serdecznie, już nie piję alkoholu.
Nawet nie powiem w jego obronie, że dużo też odpierdalałam na trzeźwo.
 

 
plan jest prosty:
2018 - kończę komunikację wizerunkową
2019 - zaczynam naukę prawniczego angielskiego
2020 - zaczynam filologię hiszpańską
2021 - kończę prawo
2022 - zaczynam aplikację
2023 - znam angielski i hiszpański na poziomie c2 (kończę filologię hiszpańską - licencjat) oraz portugalski na b1, wracam do nauki niemieckiego
2024 - zaczynam ekonomię bądź kryminalistykę zaocznie
2025 - kończę aplikację, pracuję w kancelarii
2026 - znam niemiecki co najmniej na poziomie b2
2027 - kończę studiowanie, w końcu będę mieć już prawie 31 lat
  • awatar Keight: Przemyśl dokładnie ten plan, na chwilę obecną wygląda jakbyś miała nie odrywać nosa z książek i mimo,że wygląda fascynująco, po pewnym czasie będzie kosmicznie uciążliwy. Nie lepiej byłoby być naprawdę świetną ale w jednej wąskiej dziedzinie? Wiem, że chciałabyś swoje życie przeżyć jak najlepiej, dlatego również zdecydowałaś się na tak wiele zajęć, jednak popatrz... Ekonomia, komunikacja wizerunkowa, 4 języki... Dodając do tego aplikację. Nie czujesz że jeśli masz smykałkę do prawa warto byłoby stać się specjalistką w swojej dziedzinie? Samo prawo to już bardzo dużo... A co z rodziną, znajomymi?
  • awatar Gość: ta nie zesroj sie zaraz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


It doesn't hurt me
 

 
But in the end it doesn't even matter
 

 
Chcę być tam w sobotę i żeby on też był
  • awatar Gość: Ale on sra, trudno, przykro, niestety.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Oczyszczający jest ten początek roku. Dobry ze względu na to, co było wcześniej. Tylko czy ja się znowu sama nie krzywdzę tym wkręcaniem się w coś, co nie będzie nigdy istnieć.
 

 
Sześć tygodni minęło, już czuję się prawie w porządku. W międzyczasie zrobiłam tyle, że dość ciężko mogłoby być mnie pokonać.
 

 
Boże jaką ja manianę ostatnio odpierdalam cały czas.
 

 
O jak się strasznie spłakałam na "Love, Rosie", o jak mi teraz źle, o jak dużo myśli, których nie powinnam mieć, mam teraz w głowie.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Z jednej strony dałabym się zabić za możliwość spotkania z nim, z drugiej niczego tak nie chcę, jak zapomnieć o jego istnieniu raz na zawsze, przestać tracić czas.
 

 
I dlaczego wciąż kocham go na zabój?
  • awatar nostalgicnight: gość podszywający się pode mnie, szanuję XD
  • awatar Gość: @gość: a kto tu do mnie wypisuje takie dyrdymały?
  • awatar Gość: Heheh no właśnie ja pytam siebie o to samo...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Lekką ręką zmarnowałam na niego już dwa i pół roku, śmiem twierdzić, że czas zaczęłam marnować już pół roku wcześniej. Trzy pieprzone lata. Trzy. Dla człowieka, któremu nie powinnam przeznaczyć więcej niż trzy popołudnia. Dlaczego wydawał się taki inny? Dlaczego nie potrafiłam przyjąć złego obrazu nawet, gdy stał się oczywisty?
 

 
Nie kocha Cię.
Nie kochał.
Nie pokocha.
Zapomnij.
Zajmij się innymi facetami.
Proszę.
Przynajmniej raz mnie posłuchaj, serce.
 

 
Nie wiem jak się z tym czuć, nie wiem, nie wiem, nie wiem, jasna cholera. Ale ja nie napiszę, a on zdecydował się usunąć z mojego życia. Koniec, nie chcę końca i chcę końca. Już jest za późno, nie jest za późno.
 

 
decode
 

 
Napisz, nie wytrzymaj beze mnie.
 

 
Wojaczek Rafał

Jaka bym ci się chciała napisać

Jaka bym ci się
chciała napisać

Naga jak goła stal ,czysta jak naga woda
Niczym żywa krew jawna ,prosta jak jasna prawda
Sama jak jeden Bóg ,jak sama Wenus jedna

Naga jak słowo "kocham" wyrzeczone w ciżbę
Pospólnych słów ,niczym rzymska składnia jasna
Wierna niczym Twój strach ,Twoja jak wierna matka

Prawdziwa jak we strachu boskie przykazanie
Jedna niczym łacińska oda Mickiewicza
Czysta jak wódka nawet z niedomytej szklanki

Naga jak Wenus ,matczyna jak wilczyca
Straszna jak Bóg ,kiedy Ci go zabrakło
Twoja niczym szaleństwo, co mieszka na dnie Odry.
 

 
Umieram, chcę tylko dotrwać do świąt.
 

 
Nie chcę się za bardzo wkręcać, ale na to już chyba za późno. No proszę bardzo, daj sobie zrobić krzywdę mała.
 

 
Głupia ja.
 

 
Boże Kaczka co Ty robisz ze swoim martwym sercem. Nawet się nie waż.